Miesiąc: Kwiecień 2012

Metoda kija i marchewki czyli jak ugłaskać opór społeczny

Metodę kija i marchewki państwo znacie? A jakże, przepraszam, głupio pytam, ale nie wiem już czy bardziej jestem rozbawiona, usatysfakcjonowana wiecznym “mieniem” racji, czy po prostu rozgoryczona. Chyba pierwsze, przynajmniej tak mi się wydaje, bo swoją racją nigdy się nie chełpiłam, wręcz lubię jej nie mieć (ach te wizje katastroficzne) a gorycz… chyba nawet nie do …